czwartek, 12 czerwca 2014

Tragiczna śmierć- ucieczka cz.2

Tragiczna śmierć- ucieczka cz.2
...Idia: I tak mnie tu nie potrzebują... Mają tą swoją Aidi... Więc, idę...
Idia uciekła! Nie wiedziała, dokąd ma się udać, biegła przed siebie. Ostatni raz spojrzała na dawny dom ze łzami w oczach, 

ale po chwili wzięła się w garść i pobiegła dalej. Tym czasem na Lwiej Skale...
Koda: Aidi! Teraz ty gonisz!
Aidi: Leah, złapałam cię! Teraz ty!
Leah: Koda teraz ty!
Lwiątka świetnie się bawiły
Kiara: Koda, Leah, Aidi widzieliście gdzieś Idię?
Koda: Nie. Właśnie, gdzie ona jest?
Właśnie przyszła Zari.
Leah: Zari widziałaś gdzieś Idię?
Zari: Dzisiaj rano, a co?
Aidi: Nie wiemy gdzie jest?
Kiara: Wiesz gdzie poszła?
Zari: Nie, niestety nie wiem.
Kiara, zaczęła się bardzo martwić o córkę. Powiedziała o tym Kovu, Simbie i Nali. Lwy wraz z lwicami polującymi, oprócz Nali szukali zaginionej. Po pewnym czasie przyszli Simba i Kovu. Lwice miały nadzieje, że ją znaleźli.
Kiara: I jak, jest?!
Kovu: Nie, jeszcze jej nie znaleźliśmy. 
Kiara: Musimy ją znaleźć!
Powiedziała drgającym głosem ze smutku.
Simba: Szukamy już dość długo lwice są zmęczone, musimy przerwać poszukiwania.
Nala: Zaczniemy jutro z samego rana.
Kiara: Nie! Ja idę szukać mojej córki! Nie wiem jak wy, ale mi na niej zależy! To kto idzie ze mną?
Kovu: Kochanie, zawsze pójdę za tobą nawet na koniec świata! I dla mojej córki również! Idę z tobą!
Nagle przyszła Vitani...
Vitani: Ja również!
Nala: I ja!
Simba: Córeczko idziemy z tobą!
Koda: My też chcemy poszukać Idii!
Simba: Dobrze! Ja pójdę sam, Nala z Vitani, Kovu z Leah, a Kiara z Kodą i Aidi.
Aidi skrzywiła się tak, że nikt nie widział, słysząc to, że idzie z kimś dorosłym.
 Kovu: A więc idziemy!
Grupy rozeszły się. Po kilku godzinach szukania, wszyscy spotkali się  jednym miejscu...
Simba: I jak?
Vitani: Nic...
Kiara: Nie znaleźliśmy jej! Kovu, powiedz, że wy ją znaleźliście...
Kovu: Niestety nie...
Kiara: Gdzie jest moja córka?!

Nala: Kiara, na pewno się znajdzie...
Vitani: Zaraz, gdzie jest Zari?
Kovu:  Nie była z wami?
Nala: Ja myślałam, że poszła z Simbą.
Simba: A ja, że z Kiarą...
Tymczasem Zari szukała swojej kuzynki. Poszła zobaczyć na Złą Ziemię. Zari była odważna i sprytna, więc nie obawiała się o życie. Szła tak, i szła aż w końcu doszła do końca Złej Ziemi, zaczynała się tam już inna Ziemia. Nie była to Ziemia Spokoju. Była ona cała w skałach. Zari nazwała ją Skalną Doliną. Nagle zobaczyła z daleka lwice, podobną do opisu tej, która zaatakowała Aidi. Szła na jakąś naradę. Zari podeszła bliżej i ukryła się. Słyszała wszystko dokładnie i wyraźnie. Zobaczyła lwa i kilka lwic w tym czerwoną. Zari była zaskoczona tym co usłyszała. Po chwili poczuła jak jakiś ciężki przedmiot spadł jej na plecy. Była to skała. Lwiczka przestała oddychać...
Kifaa: Panie i co z nią zrobić?
Lew: Zabrać na Lwią Ziemię i zadrapać jej skórę, całą winę zwalimy na hieny... hehehe...
Erea: Tak jest!
Lwice po tym wykonały rozkaz.
---------------------------------------------------------------------------------
Smutna notka, wiem ;(  Ale Zari w następnej notce przekaże coś ważnego, jak i komu, tego dowiecie się w następnej notce :)

niedziela, 8 czerwca 2014

Czas na Zdjęcia ;D

Czas na zdjęcia! Wstawię kilka zdjątek, które Mogą, ale nie muszą pojawić się w kolejnych notkach bloga:

Koda z babcią Nalą na kąpieli

Królewskie trojaczki wraz z Mufasą 

A tutaj coś takiego śmiesznego XD

 Znudzona Leah

  Idia i Aidi, takie podobne, ale takie różne

Rodzeństwo razem



Zdjęcie rodzinne

 Aidi

 Aidi i Leah

 Mamusia na spacerku z dziećmi <3

I kilka fotek z katastrofy, która może nastąpić...
Idia

 Koda


 Koda i Leah

Leah



I koniec Fotek, kolejna notka niedługo, Pozdrawiam Juliasu :*


12."Oni wolą ją ode mnie!"- ucieczka cz. 1

12."Oni wolą ją ode mnie!"- ucieczka cz. 1
Aidi zamieszkała na Lwiej Skale. Leah zaprzyjaźniła się z nią, tak jak i Koda i ich przyjaciele. Tylko Idia jej nie ufała. Uważała, że ona ma jakieś złe plany, ale nikt jej nie chciał wierzyć. Myśleli po prostu, że lwiczka jest zazdrosna.
 Idia, spróbowała przekonać swoją kuzynkę- Zari...

Idia: Zari, może ty mi uwierzysz?
Zari: W co Ruda*?
Idia: Że Aidi coś kombinuje!
Zari: Że co?! Aidi to Wspaniała lwiczka! Oooo.. Ktoś tu jest chyba o kogoś zazdrosny...


Idia: Wcale nie! Ja wiem, ja to czuje, że ona coś kombinuje! Czy nie wydaje ci się dziwne to, że była na Złej Ziemi!
Zari: Mówiła, że jakaś lwica ją zaatakowała.
Idia: I ty w to wierzysz?!
Idia odeszła zdenerwowana.
Idia: Ze ja, zazdrosna... O nią!
Gdy Idia tak mamrotała, zobaczyła Sarię i Inakę, które ze sobą o czymś gadały. Lwiczka podeszła bliżej, żeby coś usłyszeć.
Sariaa: No cóż, Księżniczka Kiara i Książe Kovu powinni zaadoptować Aidi! Tak się świetnie razem bawią!
Inakaa: Pewnie! Nawet lepiej niż z Idią! Bardziej pasuje do książęcej rodziny, niż ona. Powinni się nad tym zastanowić. Słyszałam, że Kovu bierze Leah, Kodę i Aidi na wycieczkę, jutro z rana.
Sariaa: A Idia nie idzie?
Inakaa: Wspominał tylko o nich...
Idia przestała już słuchać. Pobiegła do wodopoju. Nie biegła szybko, bo niedawno jej noga wyzdrowiała i musiała się jeszcze oszczędzać. Stanęła i popatrzyła się w swoje odbicie.

Zastanawiała się nad tym o czym mówiły lwiczki. Nagle poleciały jej łzy.
Idia: Rodzice wolą ją chyba bardziej ode mnie...
Idia postanowiła coś niebywałego. W nocy...
Idia: I tak mnie tu nie potrzebują... Mają tą swoją Aidi... Więc, idę...
Idia uciekła!

-------------------------------------------------------------------------
Ruda- Zari tak mówi czasami na Idię

11. Nowa miłość i niespodzianka!

11. Nowa miłość i niespodzianka!

Leah po wysłuchaniu opowiadania Kody o Hexe i Trij poszła na spacer. Gdy tak spacerowała, zobaczyła swojego przyjaciela Sakkę.


Leah: Sakka! Cześć!
Sakka: Hej Leah!
Leah i Sakka są dobrymi przyjaciółmi. Tak naprawdę, najśmielsza, nie licząc rodzeństwa i kuzynki, jest dla Sakki.
Sakka: Leah, przepraszam cię za tamto... Moim zdaniem, tak naprawdę jesteś najlepsza! Ale chciałem, żebyś była w drużynie Naku, żeby mieli oni choć cień szansy.
Leah się zaśmiała.
Leah: Nie musisz przepraszać. Nie mam ci tego za złe.
Sakka: Pobawimy się w... polowanie?!
Leah: Pewnie, ale... ja nie umiem polować...
Sakka: Ja też nie! Nauczymy się obydwoje!
Leah i Sakka ,, polowali" przez dłuższy czas. Spodobało im się to. Gdy się zmęczyli, położyli się na skale. Ale Sakka, po chwili odpoczynku już miał pełno energii. Zaczął gryźć patyk.

Sakka: Wiesz co Leah...
Leah: Co?
Sakka: Bardzo ładnie dziś wyglądasz...
Leah: Dziękuje ci.
Dziewczynka się zarumieniła. Coś między nimi rozkwitało. Nagle coś zaszeleściło. Sakka i Leah wstali. Zaczęli się bawić w nową zabawę...
Sakka: Komandosko Gigant Grzyw, słyszysz mnie?
Leah: Słyszę głośno i wyraźnie Kapitanie Patykogryz!
Sakka: Shhhh... mów szeptem...
Leah: Dobrze...
To ,,coś" w krzakach było coraz bliżej.
Leah: Gotów do skoku Kapitanie Patykogryz?
Sakka: Zawsze i wszędzie Komandosko Gigant Grzyw.
Leah: A więc na raz... dwa...
Sakka i Leah: Trzy!
Lwiątka rzuciły się na to ,,coś". Okazało się, że to byli...
Pumba: Oooj!
Timon: Enoo... co to tu taj ma niby być?!
Leah: Timon, Pumba? Nareszcie wróciliście!
Timon: Zaraz, zaraz, zaraz, a ty to kt... Aaaaa...  Leah! Pumba patrz to jest Leah!
Pumba: Jakaś ty duża! Prawie mojego wzrostu!
Leah: Do ciebie, jeszcze mi daleko.
Zaśmiała się.
Sakka: Mmmm... cześć..
Timon: A ten tu to kto?
Leah: To mój przyjaciel Sakka!
Pumba: Na pewno tylko przyjaciel?
Leah: Tak, przyjaciel.
Powiedziała z poważną miną.
Timon: Dobra teraz jakieś dobre wejście by się przydało...
 Sakka niestety musiał już iść do domu. Na Lwiej Skale...
Leah: Mamo, tato, babciu, dziadku, chodźcie ze mną!
Simba, Kovu, Kiara i Nala poszli, za Leah na zewnątrz.
Simba:Co tam maleń.... Timon, Pumba?!
Guziec i surykatka wpędzili jak szaleni.

Timon: No siemaneczko!
Pumba: Cześć Kovu, Simba, kopę lat!
Timon: Panie, również witamy.
Nala i Kiara się zaśmiały. Nagle na sam środek wbiegli Koda i... Idia
Idia: Mamo! Tato! Noga mi już wyzdrowiała! Patrzcie! Mogę już bieg.... Timon! Pumba!
Idia bardzo ucieszyła się na ich widok. Bardzo lubiła Timona i Pumbę. Rzuciła się na surykatkę i zaczęła go lizać ze szczęścia.

Timon: Ej... No dobra już dobra, ja też się stęskniłem. Ty również urosłaś. 2 lwiczki prawie dorastające do Pumby! Pumba jeszcze kilka dni i będą wyższe od ciebie!
Idia zaśmiała się i poszła koło mamy,żeby jej pokazać co już może robić.
Pumba: Koda, jak tam u ciebie?
Koda: Świetnie Pumba!
Simba: Timon, Pumba, chodźcie do domu, jesteście na pewno zmęczeni tą podróżą.
Timon: I to jak!
Timon i Pumba przytulili Simbę, po czym poszli się przespać i coś zjeść.

Serdecznie dziękuje!

Serdeczne podziękowania dla Kartyny za pomoc! Bardzo mi się podoba to co zrobiłaś! Jesteś świetna! :) Jeszcze raz dziękuje :) Nagłówek został zrobiony przez Kartynę :3

10. "Poznaj moją rodzinę"

10. "Poznaj moją rodzinę"

Słonecznego ranka Koda, choć to było bardzo niezwykłe, wstał bardzo wcześnie, najwcześniej ze wszystkich. Lewek zawsze wstaje na samym końcu. Lwiak zaczął budzić Leah, Idii nie chciał przeszkadzać, ponieważ ona też lubi długo spać, a Leah zawsze wstaje pierwsza.
Leah: Aaaaw*... O Koda, co tak wcześnie... Aaaaw... na nogach?
Koda: Leah wyjdziesz ze mną na czubek Lwiej Skały?
Leah: Aaaaaw... Pewnie.
Na czubku Koda był szczęśliwy.

Leah: O co chodzi Koda?
Koda: A więc, myślisz, że dobrze wyglądam, grzywa mi się nie potargała?
Leah: Yyyy... Nie. A co to ma do rzeczy?
Koda: Aaaa... Dzisiaj spotkam się z Marbi... O jejku! Która to godzina?! Muszę już iść! Pa!
Leah: Pa...
Po tym Leah nie wiedziała o co chodzi, zastanawiała się nad tym.

Ale po chwili zrozumiała o co chodziło jej bratu, uśmiechnęła się i zaśmiała się. Weszła na czubek Lwiej Skały i obserwowała, gdzie jest już jej brat.



r.png

Ale Koda był tak daleko, że ledwie już było go widać.
Koda: Marbi!
Marbi: Cześć Koda! Choć chcę ci kogoś przedstawić!
Koda: Już idę!
Koda i Marbi szli przez około 30 minut. Doszli do jakiejś Ziemi, ale to nie była ani Lwia ani Zła Ziemia.
Koda: Marbi, co to za miejsce?
Marbi: To jest mój dom. Ziemia Spokoju.
Koda: Ziemia Spokoju?
Marbi: Tak. Choć za mną!

Po chwili nagle ujrzeli przed sobą lwicę. Była ona brązowa i miała niebieskie oczy.
Lwica:...
Marbi: Cześć Natria!
Natria: Witaj Marabi! Mała choć no tutaj!
Natria i Marbi przytuliły się do siebie, potem Natria polizała Marbi.

Marbi: Tria to mój przyjaciel Koda, Koda to moja siostra Natria.
Koda: Cześć.
Tria: Witaj książę.
Koda: Nie musisz mi tak mówić.
Zaśmiał się.
Tria: Dobrze, dobrze.
Też się zaśmiała. Koda i Natria od razu się zaprzyjaźnili. Koda zobaczył podobieństwo miedzy siostrami.
Marbi: Tria, gdzie jest Hexe*?
Natria: Xi jest przy rzeczce.
Marbi: Tria idziesz z nami?
Tria: Pewnie!
Koda: To chodźmy!
Gdy doszli do rzeki zobaczyli białą jak Marabi lwice. Przyglądała się wodzie. Nagle odwróciła się. Lwica miała fioletowe oczy i grzywkę.

gggggdd.png

Marbi: Xi!
Hexe: Marbi! Witaj! A kto to?
Marbi: To Koda mój przyjaciel.
Koda: Cześć.
Hexe: Witaj.
Lwiątka i Lwice świetnie się bawili. Koda bardzo miło spędzał czas.
Koda: Hmmm... Mam takie pytanie, oczywiście jeżeli nie będziecie chciały mi odpowiedzieć to nic się nie stanie.
Tria: Mów, śmiało.
Koda: Gdzie są wasi rodzice?
Hexe: No cóż, nasi rodzice podróżują po świecie.
Koda: Jak to?
Marbi: Okrążają świat.
Koda: Łał! To niesamowite!
Marbi: Na serio tak uważasz?
Koda: No pewnie! A jak oni w ogóle wyglądają?
Natria: Nasza mama ma brązową sierść, trochę ciemniejszą ode mnie. Ma też fioletowe oczy jak Hexe. Jest opiekuńcza i wrażliwa.
Hexe: Nasz ojciec ma natomiast białą sierść i niebiesko szarawe oczy. Jest bardzo odważny i waleczny.
Zaczęło się ściemniać. Młody książę wrócił wieczorem do domu.
Kiara: Synku, gdzie ty byłeś?
Koda: U sióstr Marbi.
Kiara: A jak, miło spędziłeś czas?
Koda: Pewnie! Było świetnie!
Koda opowiedział o swoich nowych przyjaciółkach swoim siostrą. Okazało się, że Marbi ma wiele wspólnego ze swoimi siostrami. Ale Koda, Idia i Leah również nie są tak bardzo różni, na jakich wyglądają. Koda uświadomił sobie tego dnia, co to znaczy być dobrym bratem. Zaczął czuć, że jeszcze bardziej pokochał swoje rodzeństwo.
---------------------------------------------------------------------------------
Aaaaaaw- ziewnięcie, w tym przypadku Leah :)
 Hexe- czyt. Heksi

9. Co ona kombinuje?

9. Co ona kombinuje?

Kovu, po przyjściu położył zmęczoną, pełną wrażeń Leah spać i poszedł do Simby.
Kovu: Simba!
Simba: Witaj Kovu, co cię tu sprowadza?

Kovu: Simba, muszę ci powiedzieć coś ważnego.
Simba: Słucham cię synu.
Kovu: A więc wieczorem byłem z Leah i powiedziałem jej wszystko o dawnych władcach i powiedziała mi, że Idia wcześniejszego dnia podobno widziała dawną królową Uru. Leah mówiła, że Idia wspominała coś,że Uru zabrała ją do przyszłości.
Simba: Jak to? To nie możliwe!
Kovu: I to nie wszystko! Najgorsze jest to, że ta przyszłość była okropna. Było pełno wojen i bitw.
Simba: Hmm... Musimy bardzo uważać i pilnować dzieci. W końcu one będą w przyszłości tu mieszkać jako dorosłe lwy i lwice.
Kovu: Masz racje Simba. Musimy sprawdzić Złą Ziemię i ją przeszukać.
Simba: Idziemy tylko ja i ty dobrze, nie możemy nikogo narazić, jeżeli tam jest na serio coś złego.
Kovu: Oczywiście Simba, idziemy.
Na Złej Ziemi było jak wcześniej. Gdzie nie gdzie Kovu i Simba widzieli ździebełka trawy i kiełki roślin.
 Po pewnym czasie coś zaszeleściło. Gdy Kovu i Simba poszli dalej zobaczyli małą lwiczkę, bardzo podobną do Idii, tylko ona miała inny nos i zaokrąglenia pod uszami, którą atakowała lwica.Była ona brązowa i miała czerwone oczy. 

Jasny i ciemny lew zaryczeli na lwicę. A ona tylko powiedziała coś rudej na ucho i odbiegła.
Kovu: Nic ci nie jest?
Lwiczka: Nie... chyba nie.
Simba: Jak ci na imię
Lwiczka: Aidi. Mam na imię Aidi.
Kovu: A więc Aidi co robisz na Złej Ziemi sama?
Aidi: Nie wiem. Kiedy się obudziłam byłam tutaj i ta lwica mnie zaatakowała.
Simba: A gdzie jest twój dom?
Aidi: Nie wiem.
Simba: A więc choć z nami na Lwią Ziemię. Od teraz tam będzie twój dom.
Aidi: Dziękuje bardzo!
Cała trójka poszła na Lwią Ziemię. Na Złej Ziemi...
Kifaa: Panie, Aidi poszła już na Lwią Ziemię
Lew: He... he... he... Wszystko idzie zgodnie z planem...he... he...
Na Lwiej Ziemi...
Simba: Idia, Leah, Koda, przedstawiam wam Aidi. Znaleźliśmy ją na Złej Ziemi.
Leah: Cześć!
Koda: Hejka!
Idia: Hej!
Aidi:Hej!
Aidi wyglądała na szczęśliwą.

Koda: Choć Aidi! Przedstawię cię naszym przyjaciołom!
Aidi: Dobra! Już idę!
Koda i Leah już poszli.
Aidi: Hehehe... Wszystko idzie zgodnie z planem... hehehe...
Wyszeptała.
Idia: Co mówiłaś?
Aidi: Eee... nic, nic.
Idia nie ufała zbytnio tej Aidi. Gdy lwiczka poszła Idia popatrzyła się na nią  srogim wzrokiem.
 Idia: Co ona kombinuje...?